No nie zgadnijcie gdzie Pam się zapisała! Do drama club! Raz w tygodniu będę chodzić na zajęcia u nas na uczelni i będziemy "aktorzyć". Dziś byłam po raz pierwszy. No i było zajebiście. Ludzie super, wszyscy bardzo otwarci, weseli, bez spiny. Trochę improwizacji na rozluźnienie. 3h minęły bardzo szybko. Kto by pomyślał, że ja będę aktorzyć ;), chociaż mama zawsze mówiła, że zacięcie to ja mam, ale do dramatów i horrorów hahaha. No zobaczymy co to będzie. Jak długo mi się to będzie podobać. Bo ja jednak jestem z takich co mają powera na kilka pierwszych dni, a potem odpuszczam. No i nieśmiała jestem. Ja na scenie? Pfffff Za dwa tygodnie zaczynam też boxing. Trzeba ta tłusta dupę ruszyć, bo coraz grubsza. Z ch...
Od kilku godzin jestem już w domu. Muszę przyznać, że ta punkcja poszła wyjątkowo sprawnie i szybko. No może poza jednym momentem, kiedy ciśnienie i saturacja poleciały na łeb na szyję. No ale żyję. Póki co. Do domu wróciłam jakoś po 15 i od tego czasu leżę plackiem na kanapie. Mamy 21.40....napierdala mnie szyja. Bo bólem tego nie nazwę. Tak 100/10 w skali bólu. Zajebiście kurwa. Raz nie mogło być dobrze. Wykrakałaś matulu..